Otóż Pan w przymierzu cały świat zawarł, zwierzęta także i karać będzie tych, co sprzeniewierzyć się zechcą. Niestety mamy Pana za nic, słowa traktujemy tak, jakby nic nie znaczyły i tylko nasze egoizmy zauważamy. Nawet instynkt samozachowawczy nam wysiada. Zwierzęta cierpią najbardziej.
Nie są one pokręcone w motywacjach, patrzą w oczy ufnie, gryzą zwykle, kiedy trzeba, nie zabijają bez potrzeby. Owszem, walą kupy gdzie popadnie, jako że obca jest im polityczna poprawność, ale nie podpalają świata dla rozrywki. Nie epatują chamstwem na salonach i słomy w butach nie mają, bo butów nie noszą. Kretów szukają w norach i skaczą za sikorkami.
Pies Maniek zna miejsce swoje i porę karmienia. Na spacerze szaleje wśród wyschniętych traw i biega po zamarzniętych kałużach. W domu szczeka, kiedy słyszy nadjeżdżające traktory pilnując domowego spokoju. Psa Mańka głupota nie ukarała poczuciem nietolerancji i zdziwiony patrzy na mnie, kiedy na telewizor się złoszczę.
Dodaj komentarz