wkilkuzdaniach - NotatkiOsobiste

  • Recepcja
  • Cookies
  • PRZEPISY RODO – Privacy
  • Kontakt

Patologia transformacji

Przeczytałem ostatnio w Onecie przypomnienie pióra Jana Śpiewaka dotyczące książki Profesora Witolda Kieżuna „Patologia Transformacji”, wznowionej przez Wydawnictwo Prześwity w 2025 roku i mam kilka uwag o fragmencie opublikowanym w Onecie, jeszcze przed lekturą tej książki, bo nie powinienem o niej wypowiadać się, zanim jej nie przeczytam, co z pewnością zrobię.
Nie mogę być gorącym fanem Jana Śpiewaka, gdyż byłem blogerem winnym. Może w innym miejscu wyłożę, dlaczego poglądy wspomnianego są dla mnie podejrzane, czyli w czym mi się naraził, tutaj jednak odniosę się do ogólnych uwag, jakie Jan Śpiewak sformułował na marginesie opisywanej książki.
https://www.onet.pl/…/kolonia-w-bialo…/klv6k6k,30bc1058
Z grubsza godzę się z wnioskami świętej pamięci Profesora Kieżuna, zadaję sobie jednak pytanie, jakie mogły być wówczas opcje? Czy w ogóle możliwe jest ocenianie zdarzeń dokonanych? Dywagowanie co byłoby, gdyby? Czy Polska w ogóle wtedy mogłaby nie stać się „półkolonią Zachodu”? Mogę ewentualnie próbować ocenić skutki, chociaż one do teraz dzieją się i będę dziać się nadal, lecz z natury rzeczy, ocena taka będzie całkiem polityczna, pozbawiona zatem obiektywizmu. Może wypadałoby raczej spytać, czy Polacy mogli chcieć czegokolwiek innego? Czy to, co się z krajem stało, uczyniło ich bardziej szczęśliwymi?
Czytając Franza Rosenzweiga „Gwiazdę Zbawienia” i usilnie starając się zrozumieć z niej, chociażby 10%, dochodzę do wniosku, że każde nasze dokonanie, każde napisane dzieło, polemika, naruszenie, albo przekroczenie norm tworząc fakty w kulturze, wszystko to wynika wyłącznie z pragnienia utwierdzenia swojej wartości, przekroczenia samotności, na którą świat nas skazał i która dla każdego trwa od momentu narodzin po zgon. W trakcie rekolekcji w Kościele w Rożyńsku Wielkim Ks. Radosław Rybarski wspomniał tęsknotę za Bogiem, jaką każdy wierzący powinien odczuwać po to, aby wiara stała się wiary godna. Taką tęsknotę odczuwa każdy z nas, również i ci, którzy nie są wierzący i potrzeba utwierdzenia wynika właśnie z pragnienia ugaszenia bólu powodowanego przez tęsknotę. Wiara jest jednym z remediów na taki ból, ale dla niektórych jest to alkohol, dla innych narkotyki, sztuka, wojna i tak dalej.
Obserwując, dajmy na to, Jana Śpiewaka, zauważam, że dla doraźnych celów zagłuszenia swojej tęsknoty walczą niektórzy z objawami i nie zatrzymują się, chociażby na chwilę, po to, aby poszukać przyczyn. Alkoholikowi zabierają flaszkę, narodowi opowiadają o „półkoloniach Zachodu” i żaden z nich nie potrafi odpowiedzieć na proste, w istocie, pytanie: i co z tego?

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Webmaster: 2025 @ atranspl.com

Copyright © 2026 · Agency Pro on Genesis Framework · WordPress · Zaloguj się