Długo mnie tutaj nie było. Koniec marca to czas składania różnistych deklaracji, a tegoroczny proceder uzmysłowił mi, w jak sprytnej sytuacji społeczni inżynierowie nas postawili. Otóż od tego roku nie składa się żadnych deklaracji papierowych, co spowodowało, że multum małych przedsiębiorców przeżyło w ostatnich dniach krzyż pański. Do tego zauważam, że bałagan powstały ma wszystkie […]
Coraz mniej rozumiem
Już tutaj pisałem, że nadchodzi epoka wiary „zielonoświątkowej”, a zatem – w jakimś sensie – koniec tradycyjnie rozumianego Kościoła. Powstrzymam się od oceniania, czy dobrze to, czy źle, nie mnie o tym sądzić, jednakże nie ukrywam, że do pewnych rozwiązań jestem, po prostu, przyzwyczajony i trudno mi będzie się z nimi rozstać. Poza tym uważam, […]
Immanentne wyrocznie
Mam wątpliwości. Prawo społeczeństwa obywatelskiego jest zbiorem reguł immanentnych, ukształtowanym jako część systemu, którym te reguły mają zarządzać. Staje się, więc, wypadkową interesów, a zatem przestaje być prawem. Prawo nie może być immanentne po to, by faktycznie być prawem. Wypadkowa interesów nie zawsze broni tychże rzeczywiście pokrzywdzonego. Prawo musi być uniwersalne, by dotyczyło wszystkich, bo […]
Kościelny czas przełomu
Nie do końca to chyba do nas dociera, ale wydaje się, że Kościół znalazł się w sytuacji, w której nadprzyrodzony i objawiony charakter wycofują się pod naporem sekularyzowanego społeczeństwa. Chodzi o instytucję, bowiem nadchodzi moment odrodzenia wiary indywidualnej i powrotu do Boga bez żadnych zaszłości, czy balastów. Jest to próba nie tylko dla zinstytucjonalizowanego Kościoła, […]
- « Poprzednia strona
- 1
- …
- 6
- 7
- 8
- 9
- 10
- …
- 40
- Następna strona »