Parafrazując Kożewa-Kożewnikowa, który stwierdził, że zasadniczo Hegel miał rację, odniosę to samo do Fukuyamy, zdając sobie sprawę, że jest to stwierdzenie mocno dyskusyjne, chociaż nie należy się tym zbytnio przejmować i tak, bowiem, nikt tego nie czyta, a jak czyta, to nie do końca rozumie: po co takie prowokacje? Sam tego nie rozumiem. Koniec historii […]
Koniec historii
W komentarzu zamieszczonym przez Pana Tadeusza w Fejsbuku można przeczytać: „A tak poza wszystkim nie trzeba być wybitnym ekonomistą, żeby zauważyć prostą zależność. W krajach biedniejszych wprowadzenie euro powoduje pauperyzację słabszych warstw społecznych i doprowadza te kraje na skraj bankructwa.” Zgoda, ale czy to wprowadzenie euro jest bodźcem? Czy nie mylimy, przypadkiem, przyczyny i skutku? […]
Euro w Polsce nie będzie
I to nie jest wcale kolejna fikcja polityczna, chociaż jakiś związek z nią zawsze można znaleźć. Wahałem się, czy ten tekst napisać, ale przeczytałem ciekawy artykuł o plusach i minusach euro w Polsce (tutaj) i stwierdziłem: a nu jaho. Jak już napisałem: euro jest groźnym konkurentem dolara w rozliczeniach, chociażby za ropę naftową. Irak padł […]
Fikcji politycznej ciąg dalszy, czyli Austro-Polsko-Węgry
Brakuje tylko Habsburgów. Tęsknota za Austro-Węgrami drąży nasze trzewia, w zasadzie bez żadnego logicznego, czy real-politycznego uzasadnienia. W końcu heraldycznie mamy habsburskie barwy na flagach. W nowoczesność wpływamy statkiem anachronicznych marzeń, po Trójmorzu. A przecież obowiązująca dotąd wykładnia obszczekiwała zaborców. Budapeszt był takim samym zaborcą, jak Wiedeń. My nie stawiamy nowych płotów. Raczej odbudowujemy stare. […]