To tak z pudlaśska, bo ukochany przeze mnie Region zaczyna dymić wyolbrzymionymi ambicjami, co z pewnością ujmuje powagi. Otóż pewien straszliwie ambitny poseł tutejszy, którego nazwiska nie wspomnę, bo nie warto (a w ambicjach swoich zawsze był na tyle bezideowy, aby porozumieć się ze wszystkimi); więc, ówże zżerany frustracją postanowił wyżyć się na niepełnosprawnych i […]
Czy można nas nazwać ludźmi?
Każde z nas człowiekiem się staje dorastając w społeczeństwie poprzez (między innymi) miłość, a więc i współczucie. Stając się ludźmi dorastamy do bycia Polakami, Rosjanami, Niemcami, bowiem rodząc się jesteśmy tylko białą tablicą genów, bez wypełnienia treścią. Jeżeli dorastając zatracamy się w wyścigu szczurów, stajemy się szczurami. Jeżeli dorastając uczylibyśmy się wyłącznie szczekania, stawalibyśmy się […]
Kilka zdań niedzielnych po śmierci Alfiego
W piękny i ciepły dzień czytając Martina Bubera na temat tak abstrakcyjny, że porażająco aktualny pytam siebie: czy wierzę, bo wyznaję, czy też doraźnie wierzę, że..? I sprawdzam także w Leviticus po to, aby odnaleźć oczywiste zdania: „przybysza, który się osiedlił wśród was, będziecie uważać za obywatela. Będziecie go miłować jak siebie samych, bo i […]
Zakochani w Pikettym
Zastanawia mnie, jak się ma manifestowana przez niektórych w obozie rządzącym miłość do Pikettego do codziennej praktyki. Raczej ma się nijak, jako że trudno jest wysupłać na najsłabszych wdowi grosz, a jak się już coś podnosi, to tak, aby zmieścić to w ZUSie, czyli zwalając całą odpowiedzialność na płatników składek. Inteligentne to jest, chociaż trochę […]