Jeżeli chcielibyśmy połączyć jedno z drugim, trzeba byłoby dostarczyć wszystkim tyle samo środków. Zastanawiając się głębiej dochodzę do wniosku, że ideałem byłoby, by równe szanse połączyć z takimi samymi możliwościami. I jest to skazane na porażkę, jako że nikt przy zdrowych zmysłach nie połączy możliwości z konkurencją. Socjalizowanie liberalnej demokracji jest – w zasadzie – […]
Liberalna demokracja i Bracia Rosjanie…
Błąd w ocenie polega na jednoznacznym stwierdzeniu, że po epoce realnego socjalizmu możliwa (a nawet konieczna) będzie liberalna demokracja. Realny socjalizm utwierdził w każdej głowie przekonanie, że wszyscy korzystamy z takich samych możliwości realizacji. Liberalna demokracja dostarcza każdemu równe szanse, odbiera jednak identyczne możliwości. Nie da się tego pogodzić, a przynajmniej nie jest możliwy rozwój […]
Nie chce się chcieć…
Otóż przestaje mi się chcieć. W telewizornii w kółko trybunał na przemian z chłopcami z Tajlandii, od których powinniśmy uczyć się opanowania i spokoju. Za oknem w kółko słońce w dzień, gwiazdy w nocy. A do tego jeszcze jakimś debilom przeszkadza nocna praca rolników na polach. Cięciwa we mnie, której coraz mocniejsze napięcie powodowało konieczność […]
Miodzio i wredota…
A więc nagle stał się cud i zostaliśmy wyleczeni z kompleksów. Przez pięć miesięcy hodowaliśmy w świątecznym pokoju kozę, a kiedy uznaliśmy, że cierpliwości więcej nie staje, jednym ruchem sejmowej ręki wypędziliśmy kozę za góry, za lasy. Teraz już nas wszyscy kochają; już tworzymy wspaniałe sojusze. Szczęście jest tuż za rogiem. O dobrobycie nie wspomnę, […]