Wypada po wczorajszych uroczystościach zadać pytanie: czy jeden z tych facetów jest faktycznie genialnym idiotą? Gestykulując w dość szczególny sposób przekazał światu jakąś informację, ale czy o to tutaj chodziło? Może zbyt wiele po nim spodziewaliśmy się, on natomiast zachowuje się jak mały rozkapryszony chłopiec, któremu dali za dużo zabawek. Tylko, czy do piaskownicy pasowała okazja?
Z drugiej strony wiem, że na takim poziomie nie ma żadnych przypadków. Każdy gest jest dokładnie zmierzony, każde słowo po stokroć przeanalizowane. W końcu tam wiedzą, jak wiele zależy od odpowiedniej manipulacji, spektakl zaś przez świat obejrzany jest manipulacji najznakomitszym narzędziem. Tylko naiwni mogą politykom zarzucić spontaniczność.
W takim razie zmiany mogą rzeczywiście pójść bardzo daleko. Powstające dzięki mediom ogólnoświatowe imperium chce przeorać naszą świadomość. Gesty genialnego idioty mogą istotnie być skierowane do pogrobowców. Czy można przypuszczać, że chodzi o skanalizowanie takich zapatrywań i ich skuteczną kontrolę?
Gestykulacja genialnych idiotów

Dodaj komentarz